Chlebki pitta, czyli o sile dziwnych tradycji

Sezonowo, czyli generalnie w każde święta i podczas rodzinnych wyjazdów, następuje taka chwila, kiedy chlebki pitta stają się największym obiektem pożądania. I to nie przy stole, ale w trakcie rundki gry Memory, mojej ukochanej “pamięciówki” polegającej na zapamiętywaniu i odkrywaniu par obrazków.

Jedna z tych par przedstawia właśnie chlebki pitta i stworzyliśmy z nich obiekt kultu na otarcie łez dla nieszczęśników, którzy próbują ze mną wygrać. Dobrodusznie wtedy pocieszam, przeważnie mojego biednego Tatę, że cóż, przegrał z kretesem, ale przynajmniej ma chlebki pitta w swoim zestawie kartoników i to czyni go swoistym mistrzem. Tak bezwstydnie chwalę się moimi sukcesami, bo praktycznie każdą inną grę przegrywam w mniej lub bardziej poniżający sposób.

Nasza tradycja wokół chlebków pitta jest tym dziwniejsza, że na tych kartonikach, tak zupełnie szczerze, są sfotografowane jakieś zupełnie przypadkowe bułki. Nie pamiętam jak przyszło mi do głowy mianowanie ich chlebkami pitta, ale kto by się tym przejmował, skoro w naszej rodzinie są już marką samą w sobie.

Jednak dopiero niedawno postanowiłam zrobić je samodzielnie – wyszły “bułeczkowe”, ale pyszne. Należy im poświęcić trochę uwagi i cierpliwości, ale rzeczywiście, samodzielnie robione pieczywo ma w sobie coś wyjątkowego.

Składniki (na około 14 chlebków):

15g świeżych drożdży
300ml letniej wody
1 łyżka cukru
1,5 łyżki oliwy
500g mąki do wypieku białego pieczywa
2 łyżeczki soli
opcjonalnie: dwie łyżki posiekanej świeżej bazylii lub łyżka oregano

1. Pokrusz drożdże w misce i dodaj cukier. Następnie, mieszając, dodawaj połowę mąki, wodę i oliwę. Odstaw na około 10 minut, aż na powierzchni wytworzy się pianka.

2. Wymieszaj resztę mąki, sól i przyprawy (jeśli masz na nie ochotę), a następnie dodawaj do drożdżowej mikstury jednocześnie mieszając. Zagniataj masę do momentu uzyskania gładkiego i elastycznego ciasta.

3. Przykryj ciasto wilgotną ściereczką i pozostaw do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na godzinę. Ciasto po tym czasie powinno znacznie zwiększyć swoją objętość.

4. Podziel ciasto na porcje i każdą z nich rozwałkuj na placek – do Ciebie należy decyzja, czy chcesz uzyskać większe placki czy mniejsze bułeczki. Ułóż je na folii aluminiowej, przykryj i odstaw na godzinę do wyrośnięcia.

5. Rozgrzej piekarnik do 150 stopni i podgrzej w nim blachy do pieczenia. Przełóż na nie placki, pokrop wodą i piecz przez 8-10 minut.

Smacznego!

6 thoughts on “Chlebki pitta, czyli o sile dziwnych tradycji

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s