Brownie nr4 z solonym karmelem, czyli o parach nie do pary

Jako mała córka,  nie rozumiałam mojego Taty w dwóch kluczowych kwestiach: jak można odręcznie rysować całkowicie proste linie na kartce i jak można jeść żółty ser z dżemem. Mimo, że to drugie było zwierzeniem historycznym i nigdy nie widziałam Taty w takiej serowej akcji, dziwiłam się niezmiernie i nie do końca wiedziałam, co z tą wiedzą zrobić. Z jednej strony fuj, z drugiej, to w końcu Tata, który zna się na jedzeniu i w ogóle.

Jako większa córka, zdziwiłam się bardzo pewnego dnia kiedy spojrzałam na mój talerz z konfiturą żurawinową położoną w nieprzyzwoitej ilości na serku camembert. Tata miał rację, wszystko kurcze grało idealnie, a ja poczułam się wówczas jak świadomy degustator, który nie boi się niczego. Wszystko było kwestią czasu i punktu widzenia – do pewnych rzeczy, jak ser z dżemem, musiałam po prostu dojrzeć.

Kolejnym krokiem była sól w karmelu.. Nasze pierwsze spotkanie nastąpiło kompletnie przez pomyłkę podczas polowania na makaroniki. Poprosiłam po francusku przy ladzie “caramel”, pan dodał jakieś słowo pytającym tonem, ja ze stresu tylko pokiwałam głową i okazało się, że chodziło o sól. Spróbowałam oczywiście kompletnie nieświadoma. Szok i zdziwienie.  Ale możecie chyba się domyślić, że wrażenia miałam co najmniej pozytywne, skoro kolejna edycja brownie jest już bardziej alternatywna.. Co więcej, mam więcej solonego karmelu w zamrażarce i nie zawaham sie go użyć.

Przepis pochodzi od pani guru – z ogromną nostalgią muszę przyznać, że chyba nauczyła mnie gotować..

Przepis (do kwadratowej formy o śr. 21cm):

Solony karmel:
100g drobnego cukru
4 łyżki masła
1/4 łyżeczki soli
3 łyżki śmietany 36%

Brownie:
85g czekolady (wg oryginału – bezcukrowej, wg mnie – deserowej albo nawet mlecznej..)
85g mąki
115g masła
200g drobnego cukru
2 jajka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1/8 łyżeczki soli kuchennej (lub 1/4 łyżeczki soli morskiej)

1. Przygotuj karmel:
– na dużym płaskim talerzu połóż pergamin, a następnie lekko posmaruj go masłem (na niego wylejesz karmel)
– w garnku (suchym!) rozpuść cukier – nie mieszaj, ewentualnie przechylaj garnek, żeby topił się równomiernie. W momencie roztopienia powinien mieć lekko brunatny odcień – kiedy taki uzyskasz, zdejmij garnek z ognia i wmieszaj masło. Mogą zostać grudki masła, ale nie przejmuj się tym i dodaj następnie śmietanę i sól. Wymieszaj ponownie i przywróć na palnik, podgrzewając na średnim ogniu. Kiedy na masie powstaną bąbelki, gotuj przez parę minut, aż karmel zmieni odcień na ciemniejszy. Okazjonalnie możesz mieszać, jeśli pojawią się grudki.
– przelej masę na pergamin (tak, żeby rozlał się na jak największej powierzchni), a następnie przełóż talerz do zamrażarki na 20-30 minut.

2. Zabierz się za brownie – roztop czekoladę z masłem.

3. W misce wymieszaj jajka z cukrem, a następnie dodaj mąkę i płynną czekoladę z masłem oraz ekstrakt waniliowy.

4. Kiedy karmel będzie twardszy, nożem ponacinaj masę tak, żeby utworzyć z niego kwadraciki o wymiarach 1x1cm. Wrzuć większość karmelowych kwadracików do masy brownie i  ponownie wymieszaj. Jeśli nie uda Ci sie wyciąć przyzwoitych kwadratów (karmel będzie zbyt ciągnący) – nie przejmuj się. W końcu i tak ma się roztopić i nikogo nie interesuje jego poprzednia forma 😉 Chodzi głównie o to, żeby jego kawałki znalazły się możliwie jak najbardziej równomiernie w cieście.

5. Ułóż pozostałe kawałki karmelu na cieście i wstaw je do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 30 minut.

Smacznego!
– 

Brownie nr3, czyli kiedy słowo light brzmi jak dowcip

 

Zawsze jest okazja do kultywowania obsesji na brownie. Czy to deprecha, czy to finał YCD, pewne rzeczy są niezmienne: obecność dwóch tabliczek czekolady w Komodzie to podstawa, by świat stał się lepszym miejscem. Właśnie, zauważcie, że przy tym przepisie dwukrotnie ograniczyłyśmy ilość czekolady, dlatego pozwalam sobie nazywać to brownie dietetycznym. Do tego ma orzechy, czyli jest zdrowe i dobrze wpływa na koncentrację.
Wiem, że posiadam już dość długą historię przepisów dietetycznych tylko z nazwy, ale w inny sposób brownie działać nie może. Albo cieszymy się niezmiernie, że je jemy, albo patrzymy na nie pożądliwym wzrokiem i przeliczamy na wrzucone do niego łyżki masła.

A tak poza tym, gdyby ktoś się zastanawiał, to nasz plan zdrowego żywienia poszedł się gonić. Ale oczywiście wracamy do niego dzielnie. Znowu 😉

Składniki (na kwadratową formę o boku ok 23cm):

180g masła
200g ciemnej czekolady (np. deserowej)
3 jajka
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego (lub waniliowego)
250g cukru pudru
115g mąki
1/2 łyżeczki soli
80g orzechów włoskich

1. Rozpuść masło i czekoladę w jednym garnuszku.
2. W misce ubij jajka z cukrem i ekstraktem, a następnie dodaj mąkę, orzechy i sól.
3. Lekko ostudzoną czekoladę z masłem przelej do miski i wszystko dokładnie wymieszaj.
4. Przelej masę do formy i piecz przez 25 minut w temperaturze 180 stopni. Jeżeli nie posiadasz formy teflonowej, dla bezpieczeństwa wysmaruj ją lekko masłem przed pieczeniem.
Smacznego!

 

Posted by Picasa

Brownie nr2, czyli były sobie 4 tabliczki czekolady

Wiem, że wrzucałam już pomysł na brownie, ale w miarę czekoladowego rozwoju zaczynam się orientować, że z brownie jest jak z portugalskim bacalhau. Istnieje na niego z tysiąc przepisów i ciężko stwierdzić, czy one zasadniczo mogą się różnić między sobą na poziomie przepisu nr 556, jednak taka ilość rozwiązań daje cudowną nadzieję, że następne brownie będzie lepsze od poprzedniego, że może własna zmiana w proporcjach doprowadzi nas do czekoladowego ideału i że może przez to stworzymy wart zanotowania przepis nr 1001..
Z tą lekką manią wielkości na punkcie czekolady przedstawiam więc Brownie nr 2, wersję o lekko twardszej konsystencji, o mocniejszym smaku. Idealne z lodami, ale to chyba nikogo nie zaskakuje..

Składniki (do formy o boku 20cm):

150g masła
200g gorzkiej czekolady (do tego przepisu użyłam jednej deserowej i jednej o 90% zawartości kakao)
175g cukru pudru
1/2 łyżeczki ekstraktu migdałowego
3 jajka
75g mąki
100g białej czekolady
100g mlecznej czekolady
1. W garnku roztop czekoladę gorzką i masło, a następnie lekko je ostudź.
2. Ubij jajka z cukrem i ekstraktem. Następnie dodaj mąkę i wymieszaj.
3. Do mikstury dodaj masę czekoladową oraz pokruszone kawałki czekolady.
4. Piecz 30 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni.
Smacznego!
Posted by Picasa